lipiec 2020 r.
Siedem życzeń na 777. urodziny miasta
24. czerwca Stargard lokacyjny miał 777. urodziny. Symboliczna wymowa trzech siódemek jest mocna i jednoznaczna. Mamy do czynienia z pełnią, doskonałością i wiecznością. Czy zatem o przyszłość miasta możemy być spokojni?... Pisząc poniższe mam pełną świadomość tego, że łatwo nie będzie. Władze centralne grosza skąpią, wpływy do kasy miejskiej zmalały… Wydawałoby się, że w tym kontekście życzenia są nie na miejscu. Otóż zgoda na stagnację czy regres jest jak samosprawdzająca się przepowiednia. A na to krzepki i żywotny 777-latek nie może sobie pozwolić.
Życzenie pierwsze: Aby Stargard wygrał dla siebie Zjazd Nowej Hanzy 2026. Za niecałe sześć lat (2026) Stargard będzie miejscem 46. Międzynarodowego Zjazdu Nowej Hanzy. Na moment stanie się stolicą tej części Europy . Jednakże splendor kilkudniowego szczytu szybko przeminie i pójdzie w niepamięć. Ta niebywała, wręcz historyczna szansa, musi być mądrze i długofalowo wykorzystana. Najbliższe 70 miesięcy powinno przynieść miastu i mieszkańcom (także gościom) rozszerzoną infrastrukturę kulturalną i cykliczne imprezy. Chodzi o takie przedsięwzięcia, które pozostaną na trwałe w kalendarium i w pejzażu naszego grodu. Życzenie drugie: Aby miasto różnorodną kulturą stało… Przykład poziomu artystycznego i szerokiego grona melomanów na koncertach orkiestry Camerata Stargard, koncertach w szkole muzycznej i Teatrze Letnim dowodzi, że istnieje rosnące zapotrzebowanie na kulturę. Szczególnie zaś na kulturę wysoką. Aby wydarzenia kulturalne były realnie dostępne konieczne jest funkcjonowanie placówek w soboty i niedziele. Oferta kulturalna winna być zdecydowanie szersza, aby maksymalnie wykorzystać potencjał miejscowych twórców i zaproszonych gości. Stały zespół teatralny (Teatr Miejski) podniósłby poziom życia (nie tylko) teatralnego. Coroczny Festiwal np. „Otto Nicolai i jego Europa” przyciągnąłby melomanów nie tylko z Polski.
Życzenie trzecie: Aby turystyka stała się oczkiem w głowie stargardzian. Właśnie w niej należy upatrywać źródła pobudzenia życia gospodarczego i społecznego w centrum miasta. W ramach tego ożywienia i społecznej rewitalizacji warto wyznaczyć nowe ścieżki rowerowe (także kontrpasy), strefy piesze i tworzyć kieszonkowe skwery rekreacyjne (vide Kraków). Stworzenie warunków do powstawania hosteli i schroniska młodzieżowego istotnie poszerzyłoby bazę noclegową. Trasa szlaku miejskiego wzbogacona o video mapping 3D powinna istotnie wydłużyć czas pobytu turystów w mieście. Pomnik Historii (kolegiata, plebania i zabytki obronne) nie wyczerpują listy obiektów godnych zainteresowania. Dbałości wymagają zabytki przemysłowe: kolejka wąskotorowa, gazownia, elektrownia. Świetnym rozwiązaniem może być zintegrowana, krzyżowa, informacja o obiektach i imprezach zbudowana wokół zasady „wszyscy informują o wszystkich”. Warto rozważyć stworzenie elementu rozszerzonej rzeczywistości poprzez aplikację na smartfony „Stargard na weekend” i odpowiedni kod QR.
Życzenie czwarte: Aby Ina i Kanał Młyński (historyczne miejskie ramię Iny) stały się Staromiejską Osią Czasu. Po przerzuceniu przez kanał 2 – 3 kładek (w przebiegu dawnych ulic) możliwe będzie uczynienie z otoczenia ciągu wodnego Staromiejskiej Osi Czasu. Ponieważ ta trasa była świadkiem wielu wydarzeń z przeszłości i przy niej znajdują się (lub znajdowały) obiekty historyczne przekształcenie jej w swoisty ciąg pamięci ożywi i uatrakcyjni starówkę. Poza tym przyda jej „archaicznego” sznytu i szyku. Będzie więc na różne sposoby przyciągać miejscowych i przyjezdnych. Należy wspomnieć miejsca i budynki położone w pobliżu lub przy samej Staromiejskiej Osi Czasu. To obiekty związane z obronnością: baszta Jeńców, baszta Białogłówka, arsenał, basteje, furta Rzeźnicza, brama Młyńska, brama Wałowa. Świątynie: katolicka - św. Józefa, synagoga. Portowe: port miejski, spichlerz. Inne: kamienica czynszowa (Hotel PTTK), młyn książęcy, katownia (dom kata). Funkcjonalność i urok Osi zapewnią lokale gastronomiczne z ogródkami, sklepiki, mała architektura, przemyślana zieleń, kwiaty nad kanałem i na kładkach. Nie pozbawione sensu byłoby poprowadzenie szlaku miejskiego „Stargard – Klejnot Pomorza” wzdłuż kanału. Tym samym nastąpiłoby spięcie dwóch punktów na obwodzie starówki i zwiedzanie lub spacery na trasie o kształcie „ósemki”. Pewien niedosyt, który powstaje podczas poznawania starówki „po obwodzie” murów miejskich, na podobieństwo swoistego donuta, zostałby zniwelowany. Życzenie piąte: Aby Stargard w nowy, świeży, sposób polubił zieleń miejską. Ostatnio „w temacie” zieleni miejskiej zrobiono dużo, ale jeszcze wiele do wykonania zostało. Oprócz „plombowania” miejsc po wycince starych drzew i dalszej rewitalizacji parków aż się prosi o masowe nasadzenia np. 777 drzew na urodziny miasta. Każde wolny a ogołocony z roślinności placyk powinien być objęty programem tworzenia skwerów kieszonkowych. Dwa laski miejskie: przy ul. Sadowej i przy ul. Reymonta (Żarowo) są godne zagospodarowania i udostępnienia mieszkańcom. Inicjatywą wartą przemyślenia byłoby utworzenie ogrodzonego ogrodu japońskiego.
Życzenie szóste: Aby zabudowa nowa mieszkalna rozwijała się harmonijnie a jej mieszkańcy byli włączeni w życie społeczno – kulturalne miasta. Mieszkańców nowych satelickich i plombowych osiedli mieszkaniowych trzeba zaprosić, na różne sposoby, do centrum miasta. Chodzi o ich integrację z dziedzictwem miejskim i uczestnictwo w wydarzeniach kulturalnych, sportowych etc. Życzenie siódme: by starczyło miastu odwagi na myślenie „w bok” . Inaczej mówiąc – Stargard stać na dalsze wymyślanie siebie. Chodzi o śmiałą koncepcję miasta wygodnego dla wszystkich a jednocześnie oferującego nie tylko zaspakajanie podstawowych potrzeb bytowych. Takiego, z którego mieszkańcy nie uciekają na urlopy i weekendy lub, co najwyżej, wybierają ogródki działkowe. Miasto interesującego, niebanalnego, wręcz ekscytującego. Bogatego w ofertę kulturalną, rekreacyjną, krajoznawczą i estetyczną. Jak magnes przyciągającego przyjezdnych. Czego miastu, mieszkańcom i … sobie życzę. Amen.
Dr n. farm. Jerzy Waliszewski
Autorzy ilustracji:
|