Powrót na główną stronę

Zadbajmy o Inę

           

     
Rzeka, która przepływa przez miasto, może stać się jego sercem i ozdobą. Ina ma wszelkie dane, by być magnesem dla spragnionych wytchnienia i magiczną osią Stargardu.

Nasza rzeka po zebraniu wód z Wyżyny Ińskiej, zasilona już w Stargardzie leniwą Małą Iną i żwawą Krapielą obejmuje szerokim ramieniem Stare Miasto i Kanałem Młyńskim przedziera się przez jego centrum. Odcinek staromiejski Iny to droga przez park. Drzewa, krzewy, zieleń trawy, rzeka i mosty tworzą naturalny, niepowtarzalny klimat, którego nie znajdziesz w innych częściach miasta.
Jak wspaniale kręci, zawija i walcuje w swej dalszej drodze, wiedzą tylko ci, którzy wsiedli na kajaki.


 


           

 

Jednak miły nastrój burzą napotykane w Inie i wzdłuż jej brzegów śmieci rzucone lub pozostawione tu przez ludzi. Wygląda to strasznie!


31 maja 2003 roku zebraliśmy się  w parku między Iną a ul. Marii Curie-Skłodowskiej, w pobliżu przepławki, by spróbować usunąć to wszystko, co śmieci i szpeci naszą rzekę. Efektem zbiórki były dwa kontenery śmieci. Najprzeróżniejszych. Po sprzątaniu oglądaliśmy pokaz umiejętności naszego stargardzkiego Bractwa Rycerzy Świętego Jana. Co zrobić, by Ina była czysta bez konieczności organizowania takich akcji?

 

           

 

Z naszą rzeką powinniśmy postępować tak jak z najbliższą nam osobą, a więc: dostrzec, poznać, zadbać o nią i pochwalić się nią. Z Iną jak z dziewczyną (kliknij).

Udało się nam parę razy spłynąć jej  zakrętasami  w różnych składach i na różnych odcinkach (nawet z metą w Lubczynie nad Jeziorem Dabie). 

Niektóre z nich opisujemy pod przyciskiem .

Pomogliśmy w organizacji spływu i innym kajakarzom, w tym "ekstremalnym", forsującym Krąpiel i Inę zimą (w lutym 2008).

Trzeba jeszcze wielu działań by Ina stała się bardziej pociągająca i  przyciągająca.

 

 

 

 

Zadbajmy o Inę, a z pewnością się nam odwdzięczy!

 

           

Powrót na główną stronę